fbpx

#60sekund

 

#60sekund#60sekund

Tyle wystarczy aby zmienić Twoje życie! Poświęć chwilę i przeczytaj, w jaki sposób, jak wykorzystać tą jedną minutę w każdej sytuacji życiowej, obojętnie czym się zajmujesz. Nie ważne gdzie pracujesz, czy trenujesz, czy jeździsz na rolkach, czy grasz w szachy, możesz udoskonalić swoje efekty zawsze.

Jeśli czytałeś/aś poprzednie wpisy to WIESZ, co jest Twoim realnym problemem a co nie. Bardzo krótki, ale syto treściwy wpis, pokazujący „problem” z innej perspektywy, być może nigdy w ten sposób nie spoglądałeś na przeszkodę która pojawiła się w Twoim życiu. Jeśli gdzieś został pominięty ten etap, to zapraszam tutaj

Kolejna rzecz – wieczny brak czasu, pieniędzy, możliwości, pomocy od innych, danej rzeczy czy sytuacji. Zawsze coś,  czyli tego składnika, którego Ci wiecznie brakuje, aby coś zacząć, aby coś zmienić, aby podjąć decyzję. Jak sobie z tym poradzić ? napisałem tutaj


Thomas Edison – Gdybyśmy robili wszystkie rzeczy, które jesteśmy w stanie zrobić, wprawilibyśmy się w ogromne zdumienie 


Zaczynamy!

Mam nadzieje, że pełna gotowość do poznania metody #60sekund – nie jest to żadna kopia innej metody z Internetu, czy innego źródła. Opiera się ona na tym, na czym ja bazuje, od wielu lat pracując z ludźmi. Moi podopieczni, szczególnie Ci z największymi problemami zdrowotnymi, gdy zaczynali, wiedzą, o czym mówię, gdy dokładałem im na sztangę po 1,25 kg na stronę, co wzbudzało dziwne reakcje. Dlaczego nie mogę dołożyć 5 kg, 10 kg, skoro wiem! Że mam siłę i mogę więcej już dzisiaj? „Inni będą się śmiać ze mnie, dziwnie patrzą”, moja odpowiedź-niech patrzą i się uczą, w szybkim czasie zrozumiesz, o czym mówię. Tak też się działo, gdy na pierwszy trening wychodzi osoba z 30-kilogramowym zbędnym zapasem. Sztanga jest pusta dosłownie, męczy się strasznie przy każdym ruchu, ALE! Daje z siebie tyle, ile może, chce się realnie uczyć.

Pierwsze kroki

Uczymy się techniki, budujemy fundamenty, na których opierać się będzie nasza „budowla”. Mało kto to robi, większość obejrzy kilka filmików, lub posłucha specjalisty kolegi, bo on już ćwiczy 2 miesiące. Po kilku dniach dokładam śmieszne 1,25 kg na stronę. Czy widzisz faceta na siłowni, który założy najmniejsze krążki i będzie wykonywać dane ćwiczenie, gdy sala jest pełna ? No nie, to uczy dwóch istotnych rzeczy, po pierwsze, miej gdzieś, co inni mówią, co myślą, czy się śmieją, czy nie. To Ty, masz wiedzieć dlaczego tak postępujesz. Po drugie metodyka mikro kroków, #60sekund to jest to!

Świetne są miny ludzi, którzy tego pierwszego dnia śmieją się po cichu z tej osoby, szydzą, ponieważ sami mają parę kg więcej na sztandze, a po 2 miesiącach, podchodzą do tej osoby i pytają jakim cudem nagle zamiast pustej sztangi jest na niej przykładowo 80 kg, gdzie sami są w połowie tej drogi. To jest wynagrodzenie dla tej osoby, która musiała zmierzyć się tym pierwszego dnia, i pokonać to zażenowanie, zaufać po prostu.

 

Więcej! Ale, powoli!

Często mówiłem „dzisiaj 1 minutę dłużej, to wszystko”, potem jesteś wolny/a. Gdy dokładałem te mikro elementy, niby nie zauważalne, ludzie łatwiej się zgadzali. Nie dyskutowali, chociaż są różne osoby, ale gdybym powiedział „no to dzisiaj dodatkowe 30 minut, lub 30 kilogramów”, wielkich chęci raczej by nie było. Jaka jest różnica, gdy ktoś biega 20 minut a inna osoba 21, ta druga osoba już jest lepsza? Eee bez znaczenia to tylko 1 minuta, to właśnie te #60sekund, które zmienia wszystko.

Problem większości bywalców siłowni „inni patrzą, więc dokładasz obciążenia”, „na każdym treningu na maxa, do zajechania, niech inni widzą”. Szczerze? Nikogo nie obchodzi jakim ciężarem trenujesz, ile trenujesz, co robisz a czego nie. Co najwyżej tych, którzy sami nic nie robią, chcą się dowartościować, depcząc inną osobę, wywyższając się, porównując się. Myślą, że są lepsi, bo w tej danej chwili, są teoretycznie o krok do przodu.

Nie martw się, oni zrobią kilka kroków i staną w miejscu, błądząc, szukając sposobu, ale często nie tam gdzie trzeba. Olej to całkowicie, rób swoje, a zobaczysz, że startując z niższego pułapu, weźmiesz taki rozbieg, że przeskoczysz momentalnie tego wielkiego „guru”, nikt Cię nie zatrzyma! Tylko MUSISZ się uspokoić, posłuchać, przeanalizować oraz najważniejsze ZASTOSOWAĆ. Nie ma nic na już, na szybko, każdy sport jest dla wytrwałych. Każda wygrana, medal, sukces w pracy, w życiu osobistym, jest obarczony wieloletnim wysiłkiem, ciężką systematyczną pracą. W dni, kiedy Ci się chce oraz w te dni, kiedy masz dość, jeśli się nie poddajesz, to kiedyś osiągniesz cel.

 

Skąd bierze się złe podejście?

Jesteś już trochę na tym świecie, w dobie Internetu, informacji na wyciągniecie ręki. Wielkie hasła motywacyjne, „daj z siebie 100% zawsze”, „teraz albo nigdy”, i tym podobne, są Ci prawdopodobnie znane. Czy Ciebie to motywuje w jakikolwiek sposób? Czy to ma sens w ogóle? Co ma oznaczać 100% ? Kiedy jest te 100%, a kiedy możesz dać z siebie odrobinę więcej? Czy jest sytuacja w życiu, na przykład w pracy, gdzie może tworzysz jakiś projekt, po kilku godzinach czy dniach, możesz powiedzieć „tak jest idealnie, lepiej być nie może, to wszystko, na co mnie stać”? Umiesz powiedzieć, że coś zostało zrobione perfekcyjnie przez Ciebie? Jeśli tak potrafisz, to pomiń czytanie dalszej części, pozostałe 99% osób niech zostaną, ponieważ odpowiedź jest jedna, NIE. Nie ma perfekcyjności, to nie istnieje, na szczęście, bo nie musisz być idealny/idealna, bądź sobą po prostu.

Perfekcja?

Cokolwiek nie zrobisz, po kilku dniach, może tygodniach przyjdzie myśl, aaaa to bym zmieniła, zmienił w tym projekcie, to można było dodać, przyjdą nowe pomysły, wizualizacje. Nie ma ludzi perfekcyjnych, mogą być jedynie tworem Twojej wyobraźni. To TY, definiujesz perfekcyjność, u innej osoby w tym, co robi, tak samo ktoś może stwierdzić, że to, czym Ty się zajmujesz, jest na wysokim poziomie, idealnym. Wnioski? Przestań dążyć do perfekcjonizmu, zacznij działać i robić coś, po prostu, Twoje „100%” jednego dnia może wynieść ledwie 20% realnie, to jest Twój max tego dnia, nie przeskoczysz tego. Nie każdy dzień, będzie tym idealnym do działania, trzeba nauczyć się stawiać mikro kroki przy każdej okazji, aby te słabsze dni nie powodowały porażki.

 

Owacje! Efekty

Każdy widzi i chce oceniać tylko efekty, najlepiej krytykować, nie zależnie od sukcesu. Toksyczni ludzie, wspominałem o nich już w innym wpisie. Nikt nie docenia, nie widzi starań, przygotowań, pracy włożonej w to, co robisz. Łatwiej powiedzieć „oj temu to się udało”, „ten miał łatwiej, ja też bym tam mógł/mogła”. Gdy po kilkunastu latach ktoś staje na podium mistrzostw Polski czy wyższej rangi, nieważne czy to w kulturystyce, sportach siłowych, czy kolarstwie, a może w grze w szachy – za każdym sukcesem kryje się długa kręta droga. Tysiące wyrzeczeń, problemów, chwil zwątpienia, ciężkiej pracy. To nie jest żaden talent, jeśli ktoś ładnie rysuje, to jego talent? To, że ta osoba poświęciła pół swojego życia, na to, aby się tego nauczyć to talent? NIE. Nie neguj czyjejś pracy, nie podkładaj nogi, gdy bierze rozbieg, pomóż jej, a zobaczysz, że i w Twoim życiu coś się zmieni.

 

Początki #60sekund

Korzystałem z tej metody, nie wiedząc o niej, wprowadziłem ją nieświadomie. Dzisiaj mogę ją podsumować, opisać, przedstawić. Poświęciłem na naukę tego, naprawdę dużo czasu. To wydaje się proste, ale nie zadziała bez systematyczności, zapisywania, analizowania.
Czy pamiętasz lub słyszałeś, słyszałaś o dziennikach treningowych? Dobre, 10, 15 lat temu to była codzienność. Kiedyś KAŻDA, osoba zapisywała dosłownie wszystko, każdy trening, każdy efekt. Ludzie robili to instynktownie, ktoś o tym wspomniał, nikt nie pytał po co, tylko robił to. Dzisiaj zobaczyć kogoś, kto faktycznie ma realny plan długofalowy, skrupulatnie zapisuje wszystko, to nie jest takie proste. Wyginęliśmy jak dinozaury. Dzisiaj masz od tego trenera, o ile ten trener ma pojęcie, tego, co robi.

 

#60sekund etap 1

Odnosząc się, do obojętnie jakiego działania w życiu, ponieważ możesz to zastosować do każdej praktycznie sytuacji.
Przykład wezmę banalny, aby zobrazować to, jak najbardziej:

Chcesz zacząć biegać – ok fajnie. Jak się do tego zabierzesz, aby wytrwać i progresować z czasem, dystansem?
Ubierz się, wyjdź w taką pogodę, która jest obecnie, NIE SZUKAJ, idealne go czasu, to nie istnieje. Jest cieplnej chłodniej, obojętne. Nie potrzebujesz do tego karnetu na siłownię, za 150 zł, aby pobiegać. Wystarczą stare buty, ciuchy i odrobina chęci!

Zmierz się z przeciwnościami- to buduje charakter i wytrwałość, gdy inni płaczą, że jest za zimno albo zbyt gorąco, TY idź i rób swoje. Pierwszy dystans 1 kilometr? 5 minut biegania? Świetnie!

WNIOSKI!

Pierwszy raz, 1 kilometr zrobiony, całe 5 minut biegu, płuca wyplute, oczywiste jest, że za drugim razem będzie lepiej. Być może drugi raz to będzie 10 minut nawet, to aż dwa razy tyle.

ZATRZYMAJ SIĘ.

 

#60sekund etap 2

Wiesz doskonale i czujesz się na siłach, aby podwoić nawet swój czas, dystans, już teraz. Nie rób tego! Skorzystaj z metody #60sekund. Zaplanuj, dokładaj 60 sekund SYSTEMATYCZNIE, co każdy trening, lub co drugi trening. Za dużo? To dokładaj co tydzień. Tylko i aż tyle.

Banalne nie?

Wiesz, że dasz rade, więc nastawienie psychiczne od razu inne, czujesz komfort. Wiesz, że się uda! To jest sensowne podejście, aby nie zmarnować potencjału, zakładając ogromne skoki na szybko, powoli do celu. Mikro kroki, ale systematyczne. Zakładając, że biegasz trzy razy w tygodniu, dołożysz tylko 60sekund co jeden trening, zaczynając od 5 minut.

Zapisuj podsumowanie każdego treningu! To Twoja motywacja na gorsze dni. Dni, w których twierdzisz, że nic Ci się nie udaje, że stoisz w miejscu. 4 tygodnie, 3 treningi tygodniowo, 12 minut dołożone bez żadnego wysiłku. Brawo, biegasz już 17 minut, mało? Minie drugi miesiąc, masz pół godziny praktycznie. Masz Swój cel rozłożony w prosty sposób. 30 minut było nierealne, nie osiągalne, wypluwając płuca po 5 minutach, ale to dzieje się obecnie. Tak można w prosty sposób zobrazować metodę, ale! NIC NIE TRWA WIECZNIE.

 

#60sekund etap 3

Porażka, co zrobić, gdy nagle nie możesz dołożyć tych #60sekund? Przyjdzie dzień, w którym się wypalisz. Tak, niestety, ale zawsze przychodzi ten dzień, kwestia czasu. Opcje masz dwie. Zatrzymaj się, odpocznij, zrób 2-3 treningi identyczne, po czym ponów próbę. W zależności od zastosowania metody, jeśli masz możliwość zmniejszyć obciążenie, to odejmij 10% i jedziesz dalej. Opcja 2, zmień cel! Zacznij od nowa, ALE! Startujesz już z innego pułapu, o wiele wyższego wypracowanego już wcześniej. Zbieraj bagaż doświadczeń. Żadnej magii, przetestuj, a zobaczysz że działa.

Jeśli podpalisz się na starcie, chcąc dać z siebie 100% tutaj i teraz, gdy zaczynasz, to po krótkim czasie kończysz, nie osiągając niczego. Dlatego istotny jest plan i strategia działania!

Idź o krok dalej!

Zastosuj w innych płaszczyznach swojego życia! Nie ważne, z jakiego pułapu startujesz, ważne gdzie kończysz. Chcesz zrzucić 20 kilogramów ? Zrób to w 20 tygodni. Chcesz czytać więcej? to dołóż 1 stronę lub kartkę dziennie więcej. Uczysz się nowego języka? Dodaj 6 nowych słów dziennie więcej. Mikro kroki! Każdy tydzień rozbij na poszczególne dni. Każdy dzień rozbij na poszczególne godziny. W wybranych godzinach wstaw plan do wykonania. Tak to wygląda, tak to działa. Te 20 kilogramów to może okazać się raptem 1 godzina dziennie dodatkowego wysiłku fizycznego, kilka odpowiednich posiłków, wszystko podparte systematycznością. Tyle! 20 kilogramów to dużo, ale to ten ostatni punkt na mapie. Ty masz patrzeć na plan na dzień obecny, na ten mały sukces. Ten sukces buduje całość, to co niby jest nierealne.

Chcesz szybszych efektów? To do swojego planu dokładaj po #60sekund!

Pamiętaj, że zawsze łatwiej jest zrobić coś wcześniej niż odkładać to na później. Problem rośnie, gdy go zaniedbasz, nawarstwia się, sam nie znika. Prędzej czy później przyjdzie ten dzień, w którym trzeba się zabrać do pracy.

Więc może zacznij dzisiaj? Aby jutro, było łatwiej?


Lao Tzu – Wykonuj trudne zadania, kiedy są jeszcze łatwe. Podejmuj wielkie wyzwania, kiedy są jeszcze małe. Podróż tysiąca mil musi się zacząć od jednego kroku.


Jeśli podoba Ci się wpis, nie bądź obojętny, obojętna wejdź i zostaw like na facebooku

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o
Wyszukiwarka

Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej?

Nie czekaj, skontaktuj się ze mną

Pobierz darmowy Plan Żywieniowy na 14 dni

Zapisz się do darmowego newslettera