fbpx

Posiadasz dużo czy mało?

 

czas-suckes

Dużo czy mało?

Dwa proste słowa. Czas odrobinę zagłębić się, poszukać pewnego sensu myślenia. Może w końcu docenienia tego, co nas otacza? Oraz uświadomienia sobie, że mamy ABSOLUTNIE wszystko, aby podjąć decyzje i zmienić coś w życiu. Udowodnię Ci to!
Co oznacza dużo dla Ciebie? Kiedy masz dużo? Kiedy masz odpowiednią ilość, kiedy jest wystarczająco? Oraz druga strona medalu, kiedy masz mało, za mało czegoś, niewystarczającą ilość, która sprawia, że stajesz się bierny/bierna, bo wiecznie czegoś Ci brak? Wiecznie jest problem, za mało czasu, za mało pieniędzy, za mało doświadczenia, wiedzy, umiejętności, za mało pomocy od innych osób, za mało rzeczy, aby zacząć.

Za mało czasu

Więc twierdzisz, że masz za mało czasu. Hmmm każdy ma 24 godziny ani więcej, ani mniej! Każdy! Milioner i ten, który nie ma na chleb. Twój szef w pracy, sprzątaczka w tej pracy. Nauczyciel w szkole tak jak i uczeń.

KAŻDY MA TYLE SAMO CZASU

„Ale ja nie mam czasu” – To nie jest żaden argument!

Te wielkie dumania A BYŁOBY TAK I TAK, „Jak bym miał/miała więcej czasu, to:

Też bym prowadził biznes, osiągałbym sukcesy, czytał książki, podróżował. Może wynalazł drugie koło, które kręci się szybciej, lepiej, albo zajmował się hodowlą żółwi lądowych. Zrobiłbym COKOLWIEK, więcej, ponad to! Czego wymaga ode mnie, szef, szefowa, współpracownik, czy inny człowiek! Prawda jest taka, że nic by się nie zmieniło. Nawet gdyby magicznie rozciągnąć Ci te 24 godziny na 30, nie ma znaczenia, ilość nie jest tu żadnym problemem, a wykorzystywanie tego, co mamy!

ALE JA NIE MAM CZASU to jest wymówka XXI wieku, aby być osoba bierną, nie wymagać od siebie niczego więcej. Po co, przecież to nie ma sensu, lepiej rozłożyć się plackiem i marzyć o czymś, zamiast działać! Później narzekać, zarażać tym syfem innych dokoła. Podkładać im kłody pod nogi, cieszyć się z każdej ich porażki, bo ja nie mam-to inny też nie ma prawa mieć? Masz, to na co zapracujesz, jak nie wykorzystasz swojego czasu, to Twoja sprawa, nie cofniesz go, nie odzyskasz.

Czas!

Ktoś inny mógł go mieć, przecież zrobił coś, doszedł na szczyt, napisał książkę, nakręcił film, skończył studia, zdobył nagrodę, zobaczył pół świata, czy po prostu odwrócił swój los. Skąd Ci ludzie mieli na to czas niby?

Dlaczego inna osoba może mieć ten czas, ale TY go nie masz? Wiecznie masz go za mało, wiecznie brakuje, bo tyle obowiązków, ale siedzieć i przeglądać media społecznościowe, czy cykać selfie do lustra, albo zajmować się czymś bezproduktywnie pół dnia potrafisz. Przygotować kilka posiłków, przeczytać 1, może 2 kartki z książki, pouczyć się czegoś, na to już czasu brak. Nie robiąc nic, nie oczekuj żadnych efektów. Dlaczego co roku tysiące ludzi kupuje nowe diety, treningi, rok w rok. Nowa okazja, postanowienia noworoczne, ok to ten czas, biorę się za siebie. Potem, kupujesz dietę, trening, mówisz, że nie działa. Wybacz, ale od posiadania czegoś, jeszcze nic się samo nie zrobiło.

Kupujesz nowe rolki, ale nie jeżdżą, są słabe, NIGDY nie zwalaj winy na rzeczy martwe, materialne, bo wina jest tylko Twoja. To, że Ty, nie zaczynasz czegoś robić z tym, co otrzymujesz, za co płacisz, to Twoja wina, Twoja sprawa. Czasu masz tyle, ile ma każda inna osoba, tylko trzeba nauczyć się go wykorzystywać optymalnie.

Jeśli nie masz planu, nie umiesz rozłożyć czegoś na czynniki pierwsze, po kolei konsekwentnie wykonywać zadań, jedno po drugim i masz kolejny etap, to marnujesz swój czas. Więcej na ten temat, przeczytasz w nadchodzącym #60sekund. 60 sekund, które pozwoli Ci przekraczać kolejne bariery, osiągać więcej w prosty sposób, wykorzystując! to, co masz!

Za mało pieniędzy

1 grosz to dużo czy mało?

No przecież nic za niego nie kupisz. Często nawet się nie schylisz, jeśli gdzieś widzisz na ziemi, EEee wstyd, po co mi, przecież to jeden grosz tylko, nic nie zmieni.

Każdy człowiek logicznie myśląc, powie, że 1 grosz to mało, no tak zgadza się, sam jeden to mało. Ale gdy uzbiera się ich tysiące, miliony? Każdy, ale to każdy chciałby być bogatą osobą. Nawet mi nie mów, że nie! Bo są ważniejsze sprawy, bardziej istotne etc. owszem są, nie o tym mowa tutaj.

ALE KAŻDY CHCE

Masz ambicje? To nawet po to, aby wtedy móc pomoc innej osobie, albo spełnić czyjeś marzenia, skoro Twoje się spełniły. Wspomóc schronisko albo otworzyć nowe, nakarmić dzieci, dać bezdomnemu dom, nie istotne, wymyśl sobie swój dobry uczynek, jaki tylko chcesz. Co byś zrobił/a gdyby z konta nie ubywało w ogóle, niezależnie ile wydasz. Rusz głowa, zacznij marzyć, to nie boli, a często otwiera chęci, pragnienia na coś więcej w życiu, na co Cię realnie stać.

KAŻDY chciałby mieć więcej, najlepiej tyle, aby wystarczyło na wszystko. ALE! Nie ma granicy, nie ma ilości, aby wystarczyło na wszystko. Twoje problemy, to jak przeżyć za 2000 zł. Problem innej osoby, która w Twoim mniemaniu ma więcej, to przeżyć za kwotę, bogatszą o kilka zer. To cala różnica. Każdy, na każdym etapie życia ma inne wydatki, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Nie znasz możliwości życia na wysokim poziomie, więc nie wiesz, jak drogie są usługi na poziomie światowym. Dla nas, szarych ludzi, obiad w restauracji to koszt 30 zł, dla innej osoby to 3 tysiące, dla jeszcze innej 30 tysięcy, bo je go na drugim końcu świata, złotymi sztućcami.

Mając tyle zer na koncie, wrócisz do starej knajpy, aby zjeść za parę groszy? Nie oszukuj się, oczywiste, że nie, chcesz więcej, lepiej, drożej, więc wydatki rosną, w miarę jak przybywa pieniędzy. CHYBA że jesteś na tyle świadomą, rozsądną osobą, oraz przede wszystkim znającą to życie tu na dole, jak i na szczycie, na który wdrapałeś/ się swoją wieloletnią pracą, rozwojem. WTEDY potrafisz rozgraniczyć, to co ma sens, na co wydać pieniądze, na co nie. Wtedy nie ważne, na jakim etapie jesteś, zawsze możesz oszczędzać i pomóc innej osobie.

Oszczędzanie

Wymówki o tym, że zaczniesz oszczędzać, ale póki co masz za mało i nie masz z czego.

Co?

Jak możesz mieć za mało, aby oszczędzać? To, jaka jest definicja ilości, aby mieć tyle, żeby można było oszczędzać? Prawda jest taka, że jeśli masz mało, to oszczędzasz mało, masz więcej, to oszczędzasz więcej. Jeśli czekasz na odpowiednią ilość, aby oszczędzać = nigdy nic nie odłożysz. Jesteś jedna z osób, które nie rozumieją sensu odkładania na coś bardziej istotnego niż zachcianka tu i teraz dnia codziennego. Tu nie ma żadnej filozofii. Masz mało, to odkładaj 1 zł dziennie, śmieszne? No to przecież za mało, co mi to da. To da Ci rocznie prawie 400 zł. Czy potrafiłeś/ w poprzednim czasie odłożyć sobie podobną kwotę ot, tak, nie czując tego, mówiąc, że masz wiecznie mało i nie starcza Ci do pierwszego? MYŚL.

 

Za mało doświadczenia, wiedzy

Twoja praca, lubisz ją czy nie, nie ważne, bez niej nie masz co do gara włożyć. Nie istotne ile wynoszą zarobki, czy minimalna, czy więcej, to i tak zawsze chcesz więcej! Bo się należy! Bo rok mija i trzeba mi dać więcej! Ok, ale odpowiedz sobie na pytanie, za co? Czy w ogóle wiesz, za co ci płaca? Co robisz nad to, aby wymagać więcej pieniędzy za wykonaną pracę? Czy razem z kolejnymi latami w swojej pracy, rozwijasz się adekwatnie do rosnących zarobków?

Najpierw optymistyczna opcja, a zarazem choroba prywaciarzy. Czyli rozwijasz się, a zarobki stoją, lub topnieją nawet. Twoim pracodawcą jest osoba, która za nic nie docenia tego, co robisz. Takich ludzi jest wielu, często zmieniają pracowników, nie potrafią nikogo utrzymać, zainwestować w daną osobę. Nie pamiętają o jednej istotnej rzeczy. Jak zrobić, aby pracownik dawał z siebie więcej? Aby dbał o Twoją firmę? Tym samym ją rozwijał, aby móc mu zaufać?

DOCENIAĆ GO, INWESTOWAĆ W NIEGO, ROZWIJAĆ.

 

Jeżeli pracownik jest zadowolony z pracy, z przyjemnością przychodzi do niej. Jeśli widzi, że jego efekty są doceniane = stara się bardziej. Nikt go nie musi zmuszać, motywować. To jest tak proste, jak budowa cepa. Kto by nie chciał przyjść z uśmiechem na twarzy do swojej pacy? Wykonać kawał dobrej roboty. Zrobić coś jeszcze tak ekstra, bo mogę! Bo chcę! Bezinteresownie, bo wiem! Że ja jestem częścią tej firmy. Każdy by chciał, ale w dzisiejszych czasach jest to na wymarciu. Każdy dba o własne cztery litery i ma gdzieś. Przyjść, zrobić, wyjść, żyć. Tak więc, jeśli trafisz na pracodawcę, który nie dba o pracownika, to naucz się tego, czego możesz, i idź dalej. Szkoda wegetować czekając na zmiany, które nie przyjdą.

Życie masz jedno, ludzie często siedzą po 30 lat i więcej w jednej pracy na 1 stanowisku, są guru wśród młodych nowych, ale dalej są nikim w tej firmie. Przyzwyczajenie, strach przed czymś nowym, są obowiązki, rodzina – więc decyzja nie zapadnie ot, tak sobie, nie mogą na to pozwolić, więc godzą się z tym, i tak życie przemija. Wstajesz rano, idziesz, do której pracy nienawidzisz, robisz coś, czego nie lubisz, po to, aby żyć, w efekcie tak jak chcesz. Absurd i codzienność milionów.

To Twoja decyzja! Twój czas!

Opcja druga, rozwój osobisty, w celu wymagania więcej od pracodawcy. Czy robisz coś, adekwatnie do tego, czego chcesz? Często niestety nie. Wiec nie wymagaj więcej, jeśli wiesz, że stoisz w miejscu od wielu lat. Jakim cudem masz coś dostać dodatkowego? Chcesz być specjalista w danym fachu? To ucz się! Czas nie stoi w miejscu, masz być na bieżąco, ze wszystkim, co się dzieje. Ile jest osób, które faktycznie inwestują w siebie non stop, szkolą się, biorą udział w kursach, a ile takich, które nic nie robią, siedzą sobie po cichu, ale do podwyżki są pierwsze w kolejce, Pomyśl. Czy naprawdę tak ciężko, jest wydać, raz na parę miesięcy te 20-30 złotych na dobrą książkę, na coś, co Ciebie interesuje? Większą kwotę na kurs czy szkolenie, które wiesz, że może podniesie Ci kompetencje.

Wtedy MASZ PRAWO domagać się więcej. Dobra książka to parę złotych, za dużo? To kup tańszego ebooka, audiobooka opcji masz milion. Wystarczy chcieć i poszukać. Nie znajdziesz lepszej inwestycji w życiu niż inwestycja w siebie. Tę inwestycję możesz przekazywać dalej, jest jedyna niepowtarzalna.

 

Za mało pomocy

Gdy już zdecydujesz się na rozwój, ok fajnie. Nie bądź tą osobą, która mówi za darmo, ja chcę za darmo! Bo mi się należy i tyle.
Nie czekaj, aż ktoś się zlituje i da Ci za darmo, może owoc swojej 30-letniej pracy, ale Ty jesteś tak biedny, biedna, że musi być za darmo. Nie oceniaj swoją perspektywą. To, co wydaje Ci się drogie, jest drogie dla Ciebie. Każdy w życiu zajmuje się czymś innym, każdy ma swoje pasje, każdy może być specjalista w innej dziedzinie, świetnie. Każdy wycenia swoją pracę indywidualnie! I nikogo nie obchodzi naprawdę Twoje zdanie, w którym twierdzisz, że to jest za drogie! Rozumiesz.

Jak Cię nie stać, to zarób, aby było Cię stać, lub szukaj taniej, na innym poziomie.

Doceniaj wiedze i umiejętności innych! Ktoś poświęcił pół życia, aby być specjalista w budowaniu stron Internetowych. Mówi Ci 5 tysięcy, negocjuj – to rozsądne akurat, nie musisz się zgadzać. ALE przestań negować cenę, bo nie znasz się na tym i nie wiesz, ile co kosztuję. Inna osoba jest tłumaczem języka obcego, zna język, naturalne dla niej, przetłumaczyć coś bez większego problemu, no to skoro dla tej osoby to łatwe, to Ty chcesz za darmo? Łatwe, bo się tego nauczyła, poświęciła X czasu, aby dojść do miejsca, w którym jest, to jej ciężka praca i za to należą się pieniądze. Za usługi, za wiedze się płaci. To, z czym Ty masz problem, miotasz się dniami i nocami, przez długi czas, inna osoba może zrobić w 5 minut, ponieważ się na tym zna! Ale też z czegoś żyje, tak samo, jak i Ty.

Czy Ty doceniasz?

Dodatkowo nikt nigdy w życiu, nie DOCENIA, niczego co dostaje za darmo! W szczególności wiedzy, porad, usług. Przez długie lata, pisałem wszystko. Treningi, diety, dobierałem suplementacje, dosłownie wszystko ZA DARMO. Uczyłem innych, bo chciałem, podnosząc swoje kompetencje, dla każdego znajomego, dla każdej osoby z otoczenia. Nikt tego nigdy nie doceniał, rozpiski online zazwyczaj nie były nawet stosowane, lub ktoś rezygnował bez słowa po kilku dniach, tyle. Praca zmarnowana, bez słowa dziękuję, bez niczego. Do czasu, aż wymagałem pieniędzy za swoją pracę, wtedy jedyne co się zmieniło to pseudo znajomi znikli.

Pojawili się ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy, wiedzą, za co płacą, stosują, pytają, chcą zmian, w swoim życiu! Z takimi warto pracować, takimi warto się otaczać. Sam korzystam z ich usług w innych zakresach, w których ja nie mam pojęcia co zrobić, nikt mi niczego nie daje za darmo. Tak wygląda sytuacja ze wszystkim, czy jeśli dostaniesz książkę za darmo, przeczytasz ją z tak wielką chęcią, identyczną, gdy zamawiasz i czekasz na kuriera? Bo wiesz, że chcesz się czegoś nauczyć, czegoś dowiedzieć. Czy są te oczekiwania, w ogóle chęci? Nie. Dostajesz za darmo, oglądasz parę stron, aaa ok później, albo kiedyś tam, przecież mam za darmo! Masz zazwyczaj totalnie gdzieś taką rzecz, zbierasz i chomikujesz dalej zabawki gadżety, pierdoły, to wszystko leży i obrasta syfem.
Naucz się doceniać innych, wtedy ktoś doceni Twoją pracę. Tacy ludzie sami się pojawią, z czasem.

 

Za mało rzeczy

Narzekasz na to, że czegoś Ci brak, aby zacząć, coś robić. Niezależnie co to będzie, zawsze czegoś Ci będzie brakowało. Do treningu, no nie masz pełnego sprzętu, masz tylko coś tam. Do malowania brakuje Ci może kilku farb, masz akurat inne, do nauki brakuje Ci jednej może dwóch książek, ale masz inne. Dlaczego nie przestaniesz szukać wymówek i nie zaczniesz, z tym, co masz teraz? Dlaczego wbijasz sobie te głupoty, że musisz mieć wszystko, aby coś zacząć robić? Jakim cudem człowiek osiąga sukces, na skalę światową zaczynając od zera? Skupia się na tym, co ma, wykorzystuje umiejętnie, z biegiem czasu jest tego więcej i więcej, ale to, czego nauczył się poprzednio może wykorzystywać efektywniej.

Nie masz wszystkiego?

Prosty przykład chcesz zacząć trenować, ale nie masz sprzętu, więc nie zaczniesz, dopóki nie kupisz, no bo jak? Aby coś robić, w pełni potrzebujesz X Y Z……. i tak jeszcze z 20, w chwili obecnej, masz tylko powiedzmy Z. No i w czym masz problem, aby zacząć robić coś? Wykorzystaj to, co masz! NAUCZ SIĘ CZEGOŚ perfekcyjnie, bazując na tym, co posiadasz. Z czasem przyjdą kolejne elementy układanki! Wtedy będzie czas na ich naukę, nie wszystko na raz. Gdy, Ci czegoś realnie brakuje do danego działania, aktywujesz swój mózg, szukasz innej opcji, możliwości. Potrzeba jest matką wynalazków, pamiętaj o tym.

Jest jedna prosta zasada, która sprawdza się często „daj mi wszystko, a nie zrobię niczego, nie daj mi nic, a zrobię wszystko”. Tak to działa, rodzi się pomysł, plan, myślisz. Wiesz, że nie masz pieniędzy na to, aby zrobić to w szybkim czasie, lub w taki sposób w jaki, każda inna osoba to robi. ALE! Masz COŚ TAM teraz, nawet samą wizję, cienką, przezroczystą prawie, zacznij budować fundamenty swojego sukcesu, bazując na tym, co masz.

Nawet gdy chcesz coś kupić, co realnie jest potrzebne i przekłada się na rozwój. Często szkoda Ci na to pieniędzy. ALE! Każdego dnia wydajesz tyle samo, jak nie więcej na piwo, fajki, coś mocniejszego, zabawki, które nudzą Cię, w ciągu kilku dni. Gadżety, które w ogóle nie mają sensu, są bezużyteczne. Masz ich pełno w swoim domu, mieszkaniu, garażu, piwnicy. Rozejrzyj się dookoła, tak jak siedzisz, ile jest tych zabawek, głupot, ile ciuchów w szafie, w których nie chodzisz. Aaaaa 2 dni temu byłaś/eś na zakupach i kolejna szmata kupiona „bo była tania” ładna i się spodobała.

Wiesz o tym, że tak jest

W piwnicy może leży sprzęt na siłownię, nowy, bo używany trzy razy jedynie, jednak było ciężko, albo nie wiesz jak trenować, więc łatwiej zostawić niż się nauczyć. Obok leży deskorolka, taka zachcianka, był pomysł, ale wykonanie było jednak trudniejsze niż na filmie. Dalej znajdziesz może rękawice bokserskie, które wpadły do koszyka zakupowego po obejrzeniu kolejnej części Rockiego, tak w nieskończoność można wymieniać. Ilu ludzi tyle zabawek, każdy ma coś innego, zbędnego. Chomikujesz te ciuchy, rzeczy, zabawki, korzystając z tego raz na jakiś czas lub w ogóle, często po prostu wyrzucasz – tym samym wyrzucasz swoje ciężko zarobione pieniądze, w tym samym momencie twierdząc, że masz ZA MAŁO. Więc masz za mało czy nie umiesz wydawać?

Magia małych liczb.
Zrób przestrzeń wokół siebie coś, co polecam szczerze każdej osobie. Weź te swoje zabawki i sprzedaj, oddaj, wystaw na aukcje charytatywne, pozbądź się tego. Zacznij budować przestrzeń dokoła, która ma sens. Otaczaj się tym, co przekłada się na efekty. Jeżeli podejmiesz nowe kroki, postawisz sobie cel, to go zrealizuj, nie bądź tylko cieniem własnej osoby.

Podsumowanie

Parę słów na koniec, dlaczego taki temat? Przecież to nie związane z dietetyką ani treningiem. Odpowiedź na pytanie pewnej osoby, w zasadzie nawet kilku osób, odnoszących się do innego wpisu, gdzie nie ma kolorowego zdjęcia obiadu, czy przepisu na fit sernik, albo planu na płaski brzuch.

Temat związany z żywieniem i treningiem? Oczywiście, że tak, ale jeśli liczysz na artykuł „ćwiczenia na płaski brzuch” czy poradnik „jak schudnąć 40 kg w miesiąc, kup i gwarancja efektów” to na innych stronach, tam znajdziesz na pewno, ale nie tu.
Ludzie często oczekują takiego tematu, takiego dna, łudząc się, że nowy rok, postanowienia, to będzie ten czas, na znalezienie magicznej metody! Ktoś ją wymyśli na pewno, podsunie mi pod nos. Dziwne, że co roku dzieje się to samo, Ci sami ludzie, te same problemy, ten sam schemat, ta sama naiwność. Tak się dzieje niestety, jest teraz pół roku czasu, aby zrobić formę w miarę do lata, to ten czas! Na co czekasz? Na poradnik jak zrobić to w miesiąc? Zanim weźmiesz się za cokolwiek ze słomianym zapałem, poświęć chwilę, przeczytaj, przeanalizuj, to co napisałem tutaj.

Analiza

Odpowiednie podejście do tematu, zrozumienie pewnych kwestii jest kluczem do sukcesu, abyś nie był/a tą osobą, która za 2 tygodnie zrezygnuje, odpuści, rozłoży ręce, bo nie wie co robić. Abyś nie poddał/a się na 1 przeszkodzie, która się pojawi! Aby w tym dniu zwątpienia zebrać się w sobie i iść dalej, jasną wytyczoną droga do celu! 

Nie sama rozpiska czy kilka porad. To nie wystarcza już, to jest od wielu lat. Nikt nie zajmie się problemem tego, dlaczego takiemu człowiekowi X nie udaje się osiągnąć postawionego celu ! Jak coś się nie uda, to obwiniasz, dietetyka, trenera, sprzęt na siłowni, pogodę, samopoczucie, wiecznie Ci czegoś brakuję, wszystko możesz obwiniać, ale o sobie to nie pomyślisz. Faktycznie, czasem są nietrafione osoby do współpracy, sprzęt może być nijaki, ale trzeba nauczyć się, radzić sobie z tym.

Nie chcę dawać Ci rozpiski i liczyć na cud, że ogarniesz w chwilę, o co chodzi i zrealizujesz to. Dlatego to, co otrzymujesz w momencie współpracy, często jest dziwne na pierwszy rzut oka. Masz rozpiskę, masz plan, masz jeszcze często kilkanaście stron do przeczytania dodatkowo. Albo jakieś zadania do wykonania. Po to, aby Cię przygotować odpowiednio.

Wolę, aby było odpowiednie nastawienie do tego, co chcesz zrobić, konkretny jasny plan jak to zrobić, zrozumienie w ogóle sensu zmian we własnym życiu. Zrozumienie kilku problemów w Twojej głowie, wymówek, które nie są żadnym problemem. Być może stwierdzisz nagle, „potrzebuje więcej czasu”, nie podejmę się teraz, wprowadzenia nowej diety, ponieważ mam kilka innych równie ważnych spraw, albo prawdziwych powodów, uważam, że zmarnuje czas, w chwili obecnej – BRAWO. Świadoma decyzja. Świadomość tego, co się dzieje, ale nie na zasadzie, to nie ten czas, i nic z tym nie robię. Brak decyzji do działania = decyzja bierności. Cokolwiek nie zrobisz, to zawsze jest decyzją. Powoli do celu, bez pośpiechu, przygotuj się, nastaw się odpowiednio. Ten cel Ci nie ucieknie, jedynie możesz z niego zrezygnować, nic więcej.

Czy jeszcze czegoś Ci brakuje? czas zacząć

Skoro masz już wszystko, to może jest jakiś problem, przeszkoda? sprawdź jak sobie radzić z problemami tutaj.

Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, informacjami przejdź tutaj i zostaw LIKE.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyszukiwarka

Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej?

Nie czekaj, skontaktuj się ze mną

Pobierz darmowy Plan Żywieniowy na 14 dni

Zapisz się do darmowego newslettera