Najgroźniejsza choroba – ŻYWIENIE

Streszczenie tego, jak jesteśmy okłamywani, zaślepiani reklamami, pseudo wywodami na temat żywności. Każdego dnia, zobaczysz w telewizji lub w innym miejscu, nową reklamę jogurtu 0% tłuszczu. Przecież tłuszcz to takie wielkie zło. Kolejny mix masło podobny, magicznie obniżający cholesterol. Specjalistę w kitlu, jak wybiera w sklepie produkt odtłuszczony, mimo że produkt jest i powinien być źródłem tłuszczu. To jak iść po smalec i szukać z mniejszą zawartością tłuszczu. Idziesz po pełnowartościowy składnik główny, który chcesz kupić, ale wybierasz produkt, gdzie jest go mniej? Tak się dzieje, mimo że to absurd. Przyznaj się, ile razy sam/a w sklepie wybierając produkt, do koszyka wpadł ten teoretycznie zdrowszy, na pewno nie raz. Tylko czy to był dobry wybór?

MEDIA

Według specjalistów (czytaj: przeciętny Kowalski, zwerbowany do reklamy, kreujący się na lekarza) tłuszcz jest przyczyną chorób, otyłości, wszelkich problemów zdrowotnych. ALE! Aby to zdanie było prawdziwe, powinno odnosić się do węglowodanów. Moda na fit fat 0% to zwyczajna propaganda, żerująca na nieświadomości ludzkiej. Wciskając produkt bezwartościowy, pozbawiony pierwotnych cennych substancji lub w ogóle składnika głównego w jakimś stopniu. Dopełniony zazwyczaj cukrem lub innymi śmieciami. Następnie kreuje się reklamę, aby sprzedać produkt. Nie istotne czy to prawda, czy kłamstwo, reklama ma sprzedać. Tańsza jest produkcja półproduktu, nazywając go zdrowszym niż dać klientowi prawdziwy wartościowy.

ŻYWIENIE XXI WIEKU – NAJGROŹNIEJSZA CHOROBA

Od wielu lat, twierdziłem, i nadal przy tym pozostaję, że dieta powinna być nisko-węglowodanowa. Nie chodzi tu o spłaszczenie żywienia i dostosowania wszystkiego pod żywienie tłuszczowe. Nigdy nie twierdziłem, że to jedyna rozsądnej droga, innej nie ma-absolutnie nie. Chodzi o ograniczenie składnika, przez który, wizyty u różnych lekarzy z roku na rok, są coraz częściej. W pewnym momencie wpadasz w błędne koło bez wyjścia, pojawiają się problemy zdrowotne, więc wybierasz się do lekarza, bo gdzie ? Dostajesz leki, aby zaleczyć objawy, stosujesz zalecenia. Objawy mijają, czujesz się lepiej, sama przyczyna nigdy nie była diagnozowana, ani leczona. Mija jakiś czas, może miesiąc lub kilka, pojawiają się znowu te same objawy, albo inne wynikające z poprzedniego stanu, który nigdy nie był leczony, to jest twoje błędne koło. Wyjściem z niego jest zmiana stylu żywienia, tylko i aż tyle.

PRZEŁĄCZ SIĘ NA HYBRYDĘ!

Mniejsza podaż węglowodanów w diecie oraz stosowanie tłuszczy pełnowartościowych zwierzęcych jest prawidłowe. Ma to swoje uzasadnienie, na podstawie Biochemii między innymi, już pomijając fakty i doświadczenia samego człowieka, który to stosuje.
Białko w diecie powinno być najbardziej zbliżone chemicznie do białka ciała ludzkiego. Natomiast pochodzenia roślinnego, niewiele ma wspólnego, z tym podobieństwem. Białko pochodzenia zwierzęcego jest jedynym odpowiednikiem. W szczególności podroby, białko znajdujące się w żółtku jaja kurzego, jest najbardziej zbliżone do białka ciała ludzkiego. Skąd te bzdury, że jaja szkodzą, kilka lat później jednak nie szkodzą, potem wytyczne, że możesz jeść jedno dziennie, następnie, że możesz jeść trzy. Po kilku latach sprowadza się do tego, że już nie wiesz, co masz jeść, więc jesz to, co w reklamie usłyszysz? Nie widzisz tej rozprzestrzeniającej się głupoty w mediach, zależnej od danego zjawiska marketingowego, aby coś sprzedać ?

LEPSZE PALIWO

Podstawy Biochemii, które są niepodważalne, najbardziej wartościowym źródłem energii dla człowieka jest wodór. 1 gram wodoru może nam dać nawet 34,3 kcal, z jednego grama węgla tylko 7,87 kcal. Człowiek może pozyskiwać energię, spalając jedynie wodór, węgiel, które są w związkach organicznych. Najwięcej wodoru jest w aminokwasie nazywanym cholina, ta z kolei znajduje się głównie w mięsie, rybach. Generalnie największy poziom w produktach pochodzenia zwierzęcego.

ZASŁONA DYMNA

Argumenty stosowane przez zwolenników wegetarianizmu. Głoszące o tym, że człowiek i jego układ trawienny, oraz cały organizm, jest dostosowany jedynie do trawienia i spożywania produktów nie pochodzenia zwierzęcego, jest zaprzeczaniem samego funkcjonowania i pozyskiwania wydajnego „paliwa” dla organizmu. Kolejna sprawa to, zaprzeczenie biochemii w wielu aspektach, jak na przykład wykorzystywania tłuszczy pochodzenia roślinnego, przez nasz organizm. Jeżeli ktoś chce być wegetarianinem to jego osobista sprawa, może taki system stosować. Faktem jest to, że najbardziej wydajnego „paliwa”, energii dla organizmu, nie dostarczy nigdy, oraz sam upośledza siebie swoimi przekonaniami.

WARTOŚCIOWA ENERGIA

Tłuszcze głównie pochodzenia zwierzęcego, nie węglowodany — jak jest to wbijane do głów ludzi od dawna, są bardziej wydajne i korzystne dla człowieka. Powinny być podstawowym źródłem energii. Węglowodany, cukry proste przede wszystkim, są przyczyna otyłości, zaburzenia lipidów, cholesterolu, chorób wszelkiej maści. Są dodatkowo przyczyną wielu problemów zdrowotnych, nawet tych teoretycznie podstawowych. To jest fakt, znany od dawna, lecz w mediach, sytuacja jest przedstawiana całkiem odwrotnie. Po to, aby sprzedać kolejny jogurt 0% tłuszczu uzupełniony cukrem, lub namiastkę masła pól na pół z tańszym olejem roślinnym, w cenie 2x większej, ponieważ opakowanej w zgrabną reklamę promująca zdrowie.

Podsumowanie

Oczywiście nie musisz się zgadzać z tym, co napisałem. Ty możesz mieć odmienne zdanie, ale pamiętaj też, że opinie lekarzy mogą być opierane o to, w co wierzą, co im się wydaje. Biochemia jest nauką ścisłą, stwierdza fakty. Jeżeli szukasz konkretnego źródła informacji, odsyłam do Biochemii Harpera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *