fbpx

Odchudzanie

Przepis na odchudzanie!

odchudzanie

Tak, tutaj !

ALE! Jeśli myślisz, że przeczytasz o kolejnym cud suplemencie, albo zobaczysz te same informacje, co na innych stronach o podobnej tematyce, to się mylisz. Szukasz drogi na skróty = możesz już wyjść ze strony. Szkoda marnować czasu. Droga na skróty jest zawsze, zazwyczaj kończy się na punkcie, z którego startujesz. Dlaczego tak to wygląda?

1. Ponieważ, trzeba się czegoś nauczyć.
2. Coś, trzeba zrozumieć.
3 Należy wprowadzić zmiany!

Bez tych trzech filarów, możesz osiągnąć swój efekt. Odchudzanie? Jedząc 1000 kalorii dziennie, wykańczając organizm lub faszerując się, mniej lub bardziej toksycznymi substancjami. Możesz też iść na zabiegi, aby pozbyć się kilogramów. Możesz przeprowadzić odchudzanie, na sto innych sposobów, dróg na skróty jest wiele, każda ma swoje konsekwencje. Na końcu każdej innej drogi, zazwyczaj widzisz punkt startowy, miejsce, od którego wszystko się zaczynało, z prostego powodu. Nic nie zostało zmienione na stałe.


„By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd”

Stanisław Jerzy Lec


 

Zadaj sobie pytanie, co było powodem tych kilku lub kilkunastu kilogramów, gdzie była przyczyna? Jeśli nie została wyeliminowana, to już jesteś w drodze powrotnej na odcinek startowy!

Mimo że są efekty, czujesz się świetnie, bo ta sylwetka już jakaś jest. Ty już zmierzasz z powrotem do miejsca, z którego zaczynałeś, zaczynałaś. Za rok wrócisz z tym samym problemem. Znowu zacznie się od szukania, nowego suplementu spalającego tłuszcz! Znowu będzie dieta cud innej celebrytki, której ta osoba nigdy nawet nie stosowała! Może czas się obudzić? Odchudzanie to etap, który spotka wiele osób. 

Odchudzanie, co dalej?

Jesteś tu, być może z ciekawości, może masz problem z kilkoma kilogramami. Te kilogramy wracają jak bumerang za każdym razem, gdy uda się je zrzucić. Diety cud, „celebrytek” nie są skuteczne? Lub od razu musisz wyrzucić połowę swoich produktów ? Ty nie musisz tak jeść. „Dieta” nie musi być droga, często jest o wiele tańsza niż produkty, które zjadasz w ciągu miesiąca, nie licząc niczego. Diety cud 1000 kalorii? Tyle je dziecko, nie dorosła myśląca osoba.

Dlaczego to jest takie trudne? Problem odwieczny, z roku na rok, co raz to większa ilość społeczeństwa ma problemy z otyłością. Taki dobrobyt nas spotyka? Nie zauważyłem dobrobytu rozprzestrzeniającego się, z taka siła, aby nagle każdy mógł nosić dodatkowe 10, 20, 30 kilogramów. Weź sobie plecak, wrzuć 10 kilogramów cukru, noś ze sobą każdego dnia. W codzienności różnica jest w tym, że nie nosisz tego z tyłu na plecach, a zazwyczaj z przodu. Zbędne obciążenie, którego chcesz się pozbyć. Nie miotaj się bez celu, tylko poświęć chwilę i przeczytaj, jak skutecznie to zrobić! Ewentualnie czego NIE robić, wtedy droga jest jaśniejsza.

Podpowiedź!


„Nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia, jeśli tylko rozłożyć to na etapy”

Henry Ford


Metoda #60sekund – jeśli jeszcze nie widziałeś, widziałaś tego wpisu, wejdź koniecznie i przeczytaj. Następnie zobacz, co jest brakującym elementem, czym tak naprawdę jest problem u każdego człowieka!

Dopiero teraz przejdź dalej.

Odchudzanie i odwieczne pytanie

Czy w ogóle liczyć kalorie ?

Chcesz przytyć = bilans kalorii na plus

Chcesz zredukować wagę = bilans ujemny

+ kwestie indywidualne

To jest sprawa oczywista, wie to każda osoba. Więc, skoro to jest oczywiste, to, w jaki sposób masz sprawdzić ilość kalorii, jeśli ich nie policzysz, skąd wiesz, kiedy jest plus, a kiedy minus? Jeśli nie policzysz, to strzelasz w ciemno, licząc, że przypadkiem trafisz. 

Chyba nie o to chodzi, aby poświęcać kilka miesięcy na próby, w razie porażki mówić, że to nie działa. Czy nie łatwiej jest od samego startu zacząć prawidłowo, znając pułap, ilości?

Odpowiedz sobie, tym samym masz odpowiedź na pierwsze pytanie, czy warto liczyć, czy trzeba, czy to ma sens.

Dieta bez liczenia/diety „celebrytek” – druga strona medalu

Nie liczysz, ponieważ korzystasz z gotowego schematu osoby X, bo jest znana, bo ma figurę. Nie ma znaczenia, że dana osoba, nie jest Tobą, ani nawet nie przypomina Cię. Być może ma taki metabolizm, że może jeść, teoretycznie co chce i mieć szczupłą sylwetkę. To, że je zielone sałatki 24/h to pimpowany marketing jedynie. Ty wierzysz jednak, że to szczera prawda. Zazwyczaj wyrzucisz połowę produktów już na początku, bez większego sensu i zastanowienia. Tylko dlatego, że tak ta osoba napisała. Czy ta „celebrytka” jest dietetykiem ? No nie. Czy jest w tym sens w takim razie ?

To tak samo, jak znana osoba pokazałaby Ci, jak naprawić pralkę, nie zna się na tym, ale jest znana. Dokręca jedną śrubę i voilà! Gotowe, działa! Inna osoba pokaże Ci jak jeździć na nartach, ale nie ma pojęcia o nauczaniu kogoś innego, też z tego skorzystasz? Czy w takiej sytuacji, udasz się do odpowiedniego instruktora, specjalisty, osoby, która się na tym zna, ma wiedzę ?

Schematy

Ludzki organizm nie jest maszyną. Każdy jest inny, każdy ma inne doświadczenia, wymagania, problemy. To, jest powodem tego, aby podejście było indywidualne. Więc nie zobaczysz tutaj gotowej rozpiski, uniwersalnej dla każdej osoby. Faktem jest, że wprowadzając obojętnie jakie zmiany, efekty będą zawsze. Dlatego spora część ludzi, podobnych w pewnych kwestiach do siebie, osiągnie jakiś efekt, stosując jeden dany schemat. Ale, Ty nie jesteś wszyscy. Nie koniecznie to, co działa na druga osobę, zadziała na Ciebie. 

Decyzja należy do Ciebie

Druga opcja, wyrzucisz produkty, o których przeczytasz w gazecie czy zobaczysz w telewizji. Bo przecież pieczywo, jest przyczyna otyłości. To nie węglowodany! Słowa o nich nie ma, tylko chleb, makarony. Nikt tego nie mówi wprost, ponieważ trzeba w reklamie obok, sprzedać pseudo produkty fit 0% tłuszczu. Tym samym zajadasz worek ryżu, bo to już jest FIT! Z deszczu pod rynnę. Przyczyna otyłości może być w wielu aspektach, od zdrowotnych, opartych na lekach, po zwyczajne złe nawyki żywieniowe i ogromne ilości węglowodanów. 

Nie tyjesz od żadnego tłuszczu, tylko od węglowodanów. Argument tu wystarczy jeden. Dieta tłuszczowa, ketogeniczna, optymalna, to są diety ukierunkowane na REDUKCJE!! Słowo dieta tłuszczowa kojarzy się automatycznie z odchudzaniem ekstremalnych przypadków. Wysoka skuteczność, odchudzając osoby ważące ponad 140 kilogramów!

Można budować masę mięśniową na takich dietach, ale łatwiej jest z węglowodanami. Więc skoro dieta oparta na tłuszczach jest najłatwiejszą do zrzucania kilogramów, to może faktycznie tłuszcze nie są przyczyną otyłości, a reklamy kłamią, Hmmm?

Lekarz z reklamy?

Ale chwila, chwila. Kilka lat temu, zwyczajne kurze jaja były złe, przyczyna cholesterolu! Można jeść 2 tygodniowo, broń boże więcej. Świat się zawali, a Ty zachorujesz. Po jakimś czasie nastąpił przełom, odkrycie stulecia, w telewizji powiedzieli, że można jeść 4 tygodniowo. No i już jesteś w domu, w tv powiedzieli, więc to prawda! Jednak w kolejnym roku okazało się, że wymyśleni uczeni stwierdzili, że jednak jaja są złe ponownie i nie należy przekraczać danej ilości. Masło, smalec – to na diecie? O nie! Przecież to złe tłuszcze. Masło roślinne, czy obniżające cholesterol jest dobre! Czy to, co widzisz, słyszysz w reklamie to prawda? Nie ma znaczenia, ważne, aby sprzedać produkt.

Wnioski?

Przestań słuchać tych bzdur. Z biegiem czasu będą tak rozbieżne informacje, że człowiek miota się i nie wie już co można a czego nie. Dodatkowo, gdy widać reklamę „lekarza”, nazwijmy go lekarzem, ponieważ aktor go gra. Lekarz wypowiada się na temat jedzenia, co ??? Od kiedy lekarz jest dietetykiem, od kiedy interesuje się żywieniem? Raczej powinien znać się na swojej specjalizacji, nie na tym, co jest całkiem oddzielną kwestią.

 

Wersja prawdziwa, ale tak samo smutna niestety. W realnym świecie idąc do lekarza rodzinnego, z różnymi wynikami laboratoryjnymi krwi. Lekarz widzi przykładowo wynik cholesterolu, nie ma pojęcia skąd się bierze, co jest przyczyną. Lub ma stara wiedzę ogólnikową. Radzi automatycznie, Pan/Pani odstawi mięso i tłuszcze zwierzęce, masło roślinne, czy mix obniżający cholesterol wskazany.

Jeśli nie masz odpowiedniej wiedzy, świadomości to wierzysz, bo to lekarz przecież! Tylko że ten lekarz, zazwyczaj siedzi na tym stołku 20 dobrych lat, wiedzę ma sprzed 20 lat. Żywienie opiera się na tym, co kiedyś było promowane, często nawet jest w mediach. Ale to nie ma nic wspólnego z indywidualnością dla CIEBIE ani z realiami.

Tak więc, chcąc naprawić auto, nie pytaj piekarza, chcesz się nauczyć jeździć na nartach, to nie szukaj pomocy u hydraulika. Każda dziedzina ma jasno określone osoby, które powinny się na tym znać. Jeśli Ty myślisz, że jedna osoba jest od wszystkiego, to się mylisz.

Jak ŹLE obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne ?

Odchudzanie, więc kalkulator ze strony internetowej, największe zło, jakie czeka na Ciebie. To jest też pierwsza rzecz, o której pomyślisz, niestety.

Dlaczego nie warto korzystać z kalkulatora kalorii, wskaźników BMI i tym podobnych dinozaurów dzisiejszych czasów?

Sprawa jest banalna. Każdy kalkulator opiera się na wzorze znanym od dawna. Wiedza nie jest tam aktualizowana. Kalkulator nie myśli, a człowiek, który wpisuje dane nie ma zazwyczaj odpowiedniej wiedzy, co tam jest przeliczane. Aktywność fizyczna jest opierana o przelicznik 1-2 to całkiem spora rozbieżność. Ponieważ przez tę liczbę mnożysz poprzedni wynik. Na jednym kalkulatorze znajdziesz „niska intensywność fizyczna” określana jako 1.3.

Na innym kalkulatorze ta sama aktywność, ale współczynnik 1,5 uwierz, że to jest ogromna różnica. Dodatkowo skąd kalkulator ma wiedzieć, czy jesteś osoba, która trenowała 10 lat kulturystykę, zbudowała sporo kilogramów mięśni? Mając 180 cm wzrostu możesz ważyć 120 kilogramów i mieć kaloryfer na brzuchu. Dla kalkulatora, wskaźnik pokaże otyłość.

Odchudzanie – kaloryczności nie wylicza się z wagi obecnej, TŁUSZCZU NIE NAPĘDZAMY. Ważysz 120 kilogramów, to w kalkulatorze jak wpiszesz 120 to wyjdzie kosmiczna ilość kalorii, cel nierealny do zrealizowania takim postępowaniem. 

Inne wzory, aby podzielić wagę na pól  i z niej liczyć zapotrzebowanie ? Nadal często daleko od prawdy, od właściwej ilości.

Odchudzanie z zabawkami

 

Wskaźniki z „profesjonalnych” urządzeń dietetycznych. W gabinetach dietetyków często są wagi, za kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, które ocenią wagę, ilość tłuszczu, wody, nawet wiek metaboliczny. Fajna ciekawa zabawka, ale nadal zabawka jedynie. Nie jest to żaden wykładnik do postępowania indywidualnego. Może być pomocne, ale też może wprowadzić w błąd. Maszyna nie zastąpi rozumu!

Są osoby, które całe życie będą na wiecznej redukcji, które przybierają na wadze, nie tylko dobrej jakości, jak gąbka. Oraz osoby, które wiecznie będą budowały masę! Mogą jeść po 3-4 tysiące kalorii, szczupła sylwetka wiecznie i problemy z budową masy. Osoby pośrednie, teoretycznie najlepsza genetyka, czyli ani grube, ani chude, idealne powiedzmy.

Trzy takie podstawowe zaszufladkowane typy, endomorf, mezomorf, ektomorf. Jest to po części prawda w życiu codziennym. Obserwacja, własnego organizmu, wywiad żywieniowy jest podstawą do ułożenia diety, nie zabawki za kilka złotych.

System dobierania odpowiedniej kaloryczności opiera się o wiele czynników. ZAWSZE na finalnym etapie jest to nadal metoda prób i błędów. Nie da się idealnie wstrzelić na 100% w ten jeden punkt, taki perfekcyjny. Każdy organizm jest inny, mając nawet sporo danych, to nadal nie jest Twój organizm. Tylko innej osoby, którą być może pierwszy raz widzisz na oczy. Po to jest korekta po 1-2 tygodniu „testowania”. Jeżeli Twój dietetyk, nie wprowadza Ci korekty, to wiedz, że coś się dzieje.

Pojawiają się często osoby, które już wiedzą, że chcą jeść 1600 kalorii i tyle! Ani więcej, ani mniej, mimo że nie biorą pod uwagę wielu czynników. Te osoby gdzieś wyczytały, że tyle jest ok i tak ma być! Nie mów piekarzowi ile mąki ma sypać, jeśli chcesz dobry chleb. To on wie, to on go piecze od wielu lat. Jeśli uważasz, że wiesz lepiej, nie proś o pomoc. Twoje wnioski, informacje są cenne, ale efekt finalny to już pozostaje w innej kwestii.

Gdy masz wszystko

Co blokuje Cię do zastosowania kilku rzeczy, które masz gotowe podsunięte pod nos? To nie jest astronomia, czy poświęcenie rodem z przygotowywania do mistrzostw świata. To jedynie ZMIANA, tego, co jest obecnie, na to, co jest podsunięte. Organizm, gdy ma poczucie bezpieczeństwa, czyli! Ma odpowiednią ilość makroskładników w określonym czasie, dostosowana do tego, co masz robić, jak przykładowo ciężka fizyczna praca. Ma odpowiednie nawodnienie. NIE MA UCZUCIA GŁODU ani ŻADNEJ POKUSY na śmieciowe jedzenie. Te pokusy pojawiają się w chwili, gdy szukasz, myślisz o tym, kombinujesz. Zajmujesz się, nie tym co trzeba.

Odchudzanie zawsze jest szokiem dla organizmu w początkowych tygodniach. Ułatwiaj, zamiast komplikować. Ile jest osób, które próbowały, były efekty i zmarnowały wszystko. Ile osób wraca co rok z tym samym problemem? 

Odchudzanie + porażki, załamania


„Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy.”

Oliver Wendell Holmes


Jeśli coś robisz, to idziesz do przodu. Jeśli tylko mówisz o tym, zastanawiasz się, czy jest sens, albo co jeśli mi się nie uda? To nie dojdziesz nigdzie. Jedząc w ten sam sposób od 10,20 lat, nagle masz zmiany do wprowadzenia. Nie będzie idealnie, nie będzie łatwo. Nie zmienisz wszystkiego ot tak w jeden dzień! Nawyki zastępuje się innymi nawykami, tak jest łatwiej. Pierwsze tygodnie zawsze są ciężkie. O jej tyle do zrobienia, tyle problemów …. Ja nie mam czasu, ja nie umiem, może ja już nie chcę?
Poddasz się ? = wracasz do punktu wyjścia.

Upadasz = wstajesz i idziesz dalej. Osiągaj te małe sukcesy, zapisuj wszystko! Ciesz się tym, każdym dniem, gdy zrobisz to!

Gdy jako dziecko upadałeś, upadałaś ucząc się chodzić. Co robiłeś, robiłaś, gdy za każdym razem lądowałeś, lądowałaś na ziemi? Kolejna porażka.

Ehhh może nie warto uczyć się chodzić? Może za jakiś czas spróbuję? To przecież się nie uda. Odpuszczam, bo nie ma sensu, szkoda czasu. Życie jest jedno, spędzę je sobie na dywanie.

Raczej takich myśli nie było. 

Etapy były następujące:

Cel –> Porażka, porażka, porażka x1000, sukces! 

Brawo!

Zaliczone, idę dalej, teraz zacznę biegać. 

Nie było głupiego rozmyślania, analizowania, negatywnego myślenia, dlatego Ci się udało! 

Dzisiaj różnica jest jedna, jesteś starszy, starsza o te 20,30,40 lat, obojętne. Na każdym kroku, pierwsze wyzwanie i milion myśli. Te puzzle trzeba poukładać, zrozumieć mechanizmy psychiki, aby iść do przodu. Gotowiec przed oczami nie zadziała, jak nie zastosujesz! Nie nauczysz się nowego języka, jak nie zaczniesz się uczyć. Nie będziesz idealnym kierowcą jeśli nie zaczniesz jeździć. Wszystko wymaga czasu, ale ten czas i tak upłynie! Więc wykorzystaj go, póki go masz! 

Gadanie o tym, że Ty potrzebujesz motywacji, skąd ją brać ? Z głowy, bo tam się wszystko zaczyna. Najpierw musisz zrozumieć, pewne kwestie, linki masz na górze na początku, jeśli ta lekcja nie została odrobiona. Potem musisz chcieć, tak realnie. Zmiany, które zmienią Twoje życie, funkcjonowanie. Na koniec musisz to zastosować, konsekwentnie, systematycznie każdego dnia!

Kubeł zimnej wody

Pracując z różnymi ludźmi, na ich różnych etapach życia, wnioski są jasne. Osoby, które mają poważne problemy zdrowotne, nie potrzebują motywacji od nikogo. Nie trzeba ich namawiać do prowadzenia dziennika, który wysyłam każdemu! Ja dostaje wypełniony dziennik, dzień PRZED datą, w którym miałem go dostać. Osoba waży 100,120 kilogramów, w wieku 30 lat funkcjonuje jakby miała 60. 

Małe efekty, te najmniejsze, cieszą taką osobę niezmiernie. Gdy od dłuższego czasu masz konkretny problem, który utrudnia życie. Nagle wciągu kilku tygodni to znika! Szok, wiatr w żagle i do przodu, chce więcej, lepiej! 

Chęci życia, brania garściami, zmian! Coś na pewnym etapie się pogubiło, ale dotarło, że trzeba działać tu i teraz. Od Ciebie zależy jak będzie wyglądało „jutro”. Nie czekaj na idealny moment, to nie istnieje. 

To przepis na odchudzanie.

To magiczna metoda – ciężka praca, jedyna którą docenisz! Ta, która przynosi efekty.

Odchudzanie - potrzebujesz pomocy?

Mam dla Ciebie ofertę, darmowej konsultacji. Nie płacisz niczego, nie ma żadnych zobowiązań. Przeanalizuje Twój obecny system żywienia, błędy, problemy zdrowotne. Nie tracisz niczego. 

Jak skorzystać ?

Kliknij w ikonę Facebooka poniżej – zostaw Like, napisz wiadomość.  Odpowiem tak szybko jak to możliwe. Zazwyczaj wieczorami mam wolną chwilę, aby przeprowadzić konsultację.

Więcej informacji, na temat tego jak wygląda współpraca  -> Kliknij w przycisk poniżej.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Wyszukiwarka

-20kg w 12 tygodni!
Żywienie optymalne

Andrzej-redukcja

+5kg – rekompozycja
Dieta zbilansowana

budowa-angela

Złoto w 10 miesięcy
Mistrzostwa Polski

zloto-magda


Pakiet Metamorfoza

Plan Treningowy

Plan Żywieniowy

Dieta dla par

Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej?

Nie czekaj, skontaktuj się ze mną

Pobierz darmowy Plan Żywieniowy na 14 dni

Zapisz się do darmowego newslettera

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x